http://www.youtube.com/watch?v=1aLCSYcyM18&sns=fb
Także życzę pięknego 2014 roku. I żebyśmy niebawem mogli się spotkać bo tęsknię.
wtorek, 31 grudnia 2013
niedziela, 22 grudnia 2013
http://www.youtube.com/watch?v=IAe5pmBPWvg
Pomódlmy się w Noc Betlejemską,
W Noc Szczęśliwego Rozwiązania,
By wszystko się nam rozplątało,
Węzły, konflikty, powikłania.
Oby się wszystkie trudne sprawy
Porozkręcały jak supełki,
Własne ambicje i urazy
Zaczęły śmieszyć jak kukiełki.
Oby w nas paskudne jędze
Pozamieniały się w owieczki,
A w oczach mądre łzy stanęły
Jak na choince barwnej świeczki.
Niech anioł podrze każdy dramat
Aż do rozdziału ostatniego,
I niech nastraszy każdy smutek,
Tak jak goryla niemądrego.
Aby wątpiący się rozpłakał
Na cud czekając w swej kolejce,
A Matka Boska - cichych, ufnych -
Na zawsze wzięła w swoje ręce.
Ks. Jan Twardowski
Przytulam Każdego z osobna serdecznie i życzę spokoju w sercu na Boże Narodzenie i każdy następny dzień.
Beatka
wtorek, 17 grudnia 2013
Mili,
Cóż za nieregularna blogerka w swej publikacji.
Już nadrabiam kilkoma zdaniami. Aktualnie jest mi tu dobrze. Trochę tylko czasem wieje. No i ciągle jest mi zimno, choć to akurat żadna nowość. Miasto jest przecudne. Dużo zieleni, mnóstwo parków i skwerów na każdym miejscu. Szkoda, że nie czas na piknik, tzn że nie najlepszy czas na piknik, bo przecież zawsze można w kurtce puchowej coś przekąsić na trawie. Why not?
Spotykam tutaj bardzo przyjaznych ludzi, na prawdę to cud z nieba, który codziennie doceniam:)
Pracuje sobie w miejscowości na północ od Oxford, Bicester. Znajduje się tam mekka konsumpcji, a mianowicie Bicester Village. (dla leniwych wrzucam link: http://www.bicestervillage.com/ ) Mam przyjemność świadczyć swoją prace francuskiej firmie kosmetycznej o pięknej nazwie L'occitane. Na razie kontrakt mam na czas krótki, a jak będzie wyglądała przyszłość to zobaczę, choć nadal mam nadzieje na przyszłość:). Zasadniczym atutem, oprócz tego, że mogę pracować, jest to, że ładnie pachnę:D
Za równy tydzień zagości u mnie szanowny małżonek. Przybędzie by połamać się ze mną opłatkiem i zaśpiewać kolędę. Bardzo to urocze, niezwykłe i wzruszające.
Cóż za nieregularna blogerka w swej publikacji.
Już nadrabiam kilkoma zdaniami. Aktualnie jest mi tu dobrze. Trochę tylko czasem wieje. No i ciągle jest mi zimno, choć to akurat żadna nowość. Miasto jest przecudne. Dużo zieleni, mnóstwo parków i skwerów na każdym miejscu. Szkoda, że nie czas na piknik, tzn że nie najlepszy czas na piknik, bo przecież zawsze można w kurtce puchowej coś przekąsić na trawie. Why not?
Spotykam tutaj bardzo przyjaznych ludzi, na prawdę to cud z nieba, który codziennie doceniam:)
Pracuje sobie w miejscowości na północ od Oxford, Bicester. Znajduje się tam mekka konsumpcji, a mianowicie Bicester Village. (dla leniwych wrzucam link: http://www.bicestervillage.com/ ) Mam przyjemność świadczyć swoją prace francuskiej firmie kosmetycznej o pięknej nazwie L'occitane. Na razie kontrakt mam na czas krótki, a jak będzie wyglądała przyszłość to zobaczę, choć nadal mam nadzieje na przyszłość:). Zasadniczym atutem, oprócz tego, że mogę pracować, jest to, że ładnie pachnę:D
Za równy tydzień zagości u mnie szanowny małżonek. Przybędzie by połamać się ze mną opłatkiem i zaśpiewać kolędę. Bardzo to urocze, niezwykłe i wzruszające.
Subskrybuj:
Posty (Atom)